Wystartowaliśmy w jednym wyścigu, Miłosz, Martna i ja. Na starcie zamykałyśmy stawkę z obu stron a Miłek był w środku. To chyba dobra taktyka biorąc pod uwagę wyniki. Miłosz się dwa razy przewrócił i spadł mu łańcuch. W wyścigu pokonał czterech chłopców starszych od siebie.



wiadł na rower człowiek z liściem na głowie...
OdpowiedzUsuń